• Wpisów:12
  • Średnio co: 178 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 17:24
  • Licznik odwiedzin:3 854 / 2320 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
od teraz to mój pamiętnik. koniec. nie daję rady. 3 dni było dobrze, a dzisiaj znowu spadł nastrój. już nie dam rady. nie wiem co w tym wszystkim najgorsze. anoreksja, depresja, brak przyjaciół, brak sensu życia. 3 zwiększona dawka antydepresantów. Bożę. mam dopiero 16 lat i wpadłam w takie gówno. mam dość tego że codziennie muszę wstać ok. 5 żeby zjęśc śniadanie, codziennie po jryjomu zaniżąć ważyć się sprawdzać czy nie przekroczyło 43. codziennie czekam na zasrane śniadanie i obiad bo jestem cholernie głodna, ale jednocześnie brzydzę się tym jedzeniem. wypadanie włosów. już prawie jjestem łysa. wypadają mi pasmami. okres już nie pamiętam kiedy był i jakie to uczucie. ale najgorsze są stany gdy dopada Cię tak naprawdę. mimo że nic nie jadłeś czujesz nagłyy przypływ energii, pulsujesz z gorąca, latają Ci ręce, zaczyna Cię wszystko śmieszyć i wiesz że już nie jesteś sobą. przyszła ONA i jeśli ci się poszczęści odejdzie po 2 dniach, a jak nie będzie cie wyżerac tydzień. po co po co poco mi to było. nie dam rady teraz zrobić niczego, a z każdym dniem widzę siebie w lustrze coraz grubszą.dlaczego tak jest?ostatnio słodycze jadłam w czerwcu. nie pamiętam jak smakuje kanapka, czekolada. odzywiam sie kasza manną, warzywami gotowanymi na parze, jabłkami i gruszkami, pierś kurczaka.twarożek 0%. myślałam, ze to że bede idealna: bede miec najlepsze oceny w klasie, będę najszczuplejsza w szkole- da mi szczęście. dizś wiem jak bardzo daleko od teggo szcześcia się znajduję. szczęściem było to, gdy kiedys martwiłam się swoimi 56 kg, dzwoniłam do koleżanki, oglądałysmy foilm zajadając sie czekoladą, a o 3 w nocy robiłyśmy tosty . następnego dnia miałam zakwsy ze śmiechu. dziś..mhymm nie pamiętam kiedy ostatnio się śmiałam. żyje na zasadzie śniadanie- obiad-szkołla-lekcje dom. dalej mam zwiechy, i te leki mąło pomagają. znowu przyłapuję się na staniu przed oknem i myśleniu czy skoczyć.-a nie to za nisko, byłabym tylko spralizowana, nie uda mi się- a może jednak, przeciez to beton wszystkosie skończy. mam dość też tego żę jestem sama. nie mam przyjaciół. cały czas się oszukuję co do jednej osoby, ale to i tak nie jest to. to jest nic. jest zazdrosna o to że schudłam. unika mnie. wypomina. nie wie że jestem chora. jestem sama sama sama. tak jak zawsze. do kogo matka mówi że go ukamieniuje? wiem ze to były staree czasy, kiedy byłam młodsza, i wstydzę się tego ze pamiętam złe chwile. teraz rodzice naprawdę sstrają się robić wszystko. bardzo się starają. tyle, że już chyba za późno. tak strasznie mi było źle rok temu. fascynacja ww. przyjaciiółką, jej byłą chudością, stylem, doprowadziła mnie między innymi do tego. ale nie tylko to. przeszłośc głównie to. że byłam traktowana jak pies. nawet boję się mówić rodzicom co mi ropbiono i jak traktowano.czemu zawsze dążę do tego by ukryć prawdę.? czas sie z tym pogodzić, przyznac do słabości. taka własnie jestem. zawsze staram sie ukrywać tą czarną stronę. nawet teraz mam wachania czy do niej napisac czy nie. to jest jej wina.ale ja znów bede przepraszać zeby nie być sama. boję się tego miasta i boję się samej siebie. nie wiem co robić, bo dl amnie nic już nie ma sensu.wysłać? nie wysłac wysłać nie wysłą? ciekawe czy się obrazi, a możę zrozumie i wszystko będzie dobrze. tekst jest oczywiście pełen udawania i kłamstw.ale nie umiem byc na nią zła. i się uzależniłam. to jedna z moich chorób. ile to jeszcze potrwa.
chcę do chin chcę do chin chcę do chin
  • awatar masakraaaa!!!: Eh niestety nie mogę Ci pomóc jeśli chodzi o Twoją chorobę bo nie wiem co to jest jak to jest ... I nie wyobrażam sobie żebym kiedyś patrzyła z obrzydzeniem na jedzenie no chyba ze coś mi na prawde nie smakuje i widzę to na pierwszy rzut oka ... Jeśli chodzi o przyjaciół to wiesz już tak jest że bywają Ci fałszywi i ja też teraz straciłam przyjaciółkę nie dawno no jakieś pół roku temu ... śni mi sie ;/ co chwilę ją widuję potykam się o nią ;/ przyłapuję się na myśleniu o tym jak spędzałyśmy zajebiście czas po mimo że była to kujonka jakich mało ;/ Też chciała bym zeby to wszystko wróciło może tylko dlatego ze po prostu się do niej już przyzwyczaiłam? Ale nie napiszę do niej bo to ona obraziła sie o mojego chłopka ;/ nic na to nie poradzę ;/ Trzymaj się ;) i zapraszam do mnie ;) ;*
  • awatar Celine.De: Może całkowicie nie znam tego, bo do anoreksji mi daleko, ale też myślałam będę miała najlepsze oceny, z szarej myszki zmieniłam się w kogoś kogo zna bardzo dużo osób i powstaje wiele plotek.. I po co to wszystko skoro tęsknię za czasami gdy może byłam grubsza, ale miałam przyjaciół, teraz nie mam... sama sobie jestem winna. Antydepresanty też nie są mi obce...ehh szkoda gadać.
  • awatar Gość: http://omg13.gu.ma/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Potrzebuję kogoś kto mnie wysłucha. Potrzebuję przyjaciela
  • awatar Celine.De: @Nuire: I ja też do usług, chociaż wiem, że to nie to samo co przyjaciel, z którym się można spotkać i porozmawiać
  • awatar Nuire: napisz do mnie jak chcesz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Hi!

Długo mnie nie było
A więc , moje drogie już początek roku. Przeżyłam dzisiaj LEKKĄ załamkę, gdy zobaczyłam ''solarki'' i tipsiarki z mojej klasy. Dosłownie. Uwierzcie chciałabym żartować... Jednak, po przemyśleniu doszłam do wniosku, że nie zamierzam się podporzadkowywać. Mój styl jest moim stylem. Twórcze, proste i odkrywcze. Nie chcę się zmieniać. Trafiłam do ''elitarnej'' paczki. Chyba...
A możę przesadzam? Przecież nie będzie tak źle, to , że ktoś ubiera się inaczej, nie znaczy że jest BE!;d
Nie powinnam się przejmować.Nie teraz, gdy coś się we mnie kończy i wypala. I gdy zaczyna się jeden z najpiękniejszych momentów w roku! Życzę wam powodzenia w nowych klasach, szybkiej klimatyzacji i akceptacji. Niech ta jesień modowo nas zainspiruje.! Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną.
Tulę. Pozytywnie nastawiona, oddychająca pełną piersią i absoltunie nie przejmująca się jutrem herere <3














  • awatar masakraaaa!!!: śliczne zdj. ♥
  • awatar Gość: nie ma się co przejmować innymi. ;D jestem tak samo nastawiona jak Ty. :)
  • awatar Celine.De: U mnie w klasie chyba ja jedyna mam tipsy ;p Jasne że damy radę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziś mam dobry humor. Albo to etap, który następuje po napadach złego humoru, albo cos naprawdę się polepsza? Oby.. Chce to skończyć. Chciałabym jeść normalnie i mieć zapewnione że będę ważyła 44/46 nadal. Nie chcę już spadać. Jest teraz dobrze tak jak jest. Dziś humor miałam dobry. Tak jakbym siedziała pod ziemią, a dzisiaj ktoś wykruszył kawałek górnej warstwy i wpadł promień słońca. Chcę wreszcie wyleźć na powierzchnię. Tak dawno tam nie byłam. Mam tylko nadzieję , że będzie dobrze. Po raz pierwszy od nie pamiętam jakiego czasu pomyślałam o przyszłości pozytywnie. I chcę żeby tak zostało.
Dam radę dam radę dam radę.
 

 
Nie wiem jaki jest sens w tym , że robię sobie JEDYNA WAŻNĄ LISTĘ MUST HAVE, skoro co tydzień się ona zmienia? Ledwo zdążyłam kupic parę rzeczy szlag ją trafił Chcę więcej więcej więcej!
Im więcej masz- więcej chcesz



















Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
MAM MAM MAM MAM MAM. dwie podstawowe rzeczy z listy m.h zrealizowane! MIZENSA I OXFORDY <33333333333333333333 fakt faktem, że pojechałam na zakupy i wydałam kasę na rzeczy, które mogły poczekać, ale nie jest źle. trochę wyrzutów sumienia i już. Teraz jestem cholernie zmęczona, więć inspiracje dodam jutro;D
 

 
  • awatar Ahh_Cute: oryginalne ma stylizacje :)
  • awatar Celine.De: Ma świetny styl i jest ładna :D
  • awatar Gość: świetnie się ubiera. <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

;(

Jest tak beznadziejnie zimno.;/ To z pewnością najgorsze wakacje w moim życiu. Nudyy...nudy...nudyyyyyyy. Wykańcza mnie to wszystko. Do codziennych smutków i problemów dziś doszedł nowy.Nowy- oto słowo klucz. A mianowicie nowa klasa i liceum. Masakra. Tak się boję, chociaż sama nie wiem czego. Dziewczyny preferujące styl błyszczących i solaryjnych.. Nie za bardzo mi się to uśmiecha;/;/;/;/. Eghh.. przeraża mnie to. Na dodatek układy z moją przyjaciółką robią się dziwne i chłodne...Boję się , że od nowego roku szkolnego będę po prostu SAMA.Jak już się wali, to definitywnie wszystko, A co! Wiem ,że powinnam być sobą, mieć własny styl, dalej się go trzymać, ale jestem niemal pewna, że nie za bardzo on spodoba się moim nowym koleżankom. Zachowuję się niedojrzale. I głupio. Po pierwsze jeszcze się dobrze nie poznałysmy, a po drugie nie ocenia się ludzi po wyglądzie. Jednak na dzień dzisiejszy jestem mega negatywnie nastawiona. HELPPPPPPPPP!!!
A dzisiaj jaskółki (czyt.esmistyczne stworzenia kojarzone ze wrześniem):
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnio urzekły mnie naszyjniki xxl, a mianowicie kolie. Uważam, że są genialne,nadają charakteru nawet najprostszym stylizacjom, a co najważniejsze można je zrobić samemu, według własnego pomysłu. Takie mam właśnie plany na dzisiaj. Zakupy i rejs po pasmanteriach<3
Do zaobaczenia wieczorem!
  • awatar Celine.De: Ja ostatnio nakupowałam dużo tym podobnej biżuteriii, do właśnie prostych stylizacji :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar fashion&mint: super pomysły, zainspirowałas mnie :-) juz znalazlam na allegro piekny lisi ogon :-)
  • awatar Celine.De: powodzenia, w zdobywaniu rzeczy z listy :) Ja na razie wiem tylko że muszę kupić buty na jeień ;p
  • awatar Kuciia: 9 <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
OOO tak tego mi było trzeba. teraz chyba to wiem. Najpierw pojawiła się chęć pisania pamiętnika, jednak trudno go ukryć i długie pisanie ręcznie, długopisem jest męczące. Trzeba zacząć od tego , że pinger źle mi się kojarzy.Od tego chyba się zaczęło...o co chodzi? o mojego największego wroga , a zarazem najlepszego przyjaciela anoreksję. Nie wiem jak to wszystko się zaczęło. Najpierw jest tak, ze się odchudzasz, później po prostu tracisz kontrolę. I już nie jesteś tą osobą, co dawniej. Zmienia Ci się charakter- jesteś bardziej wyciszona, nic do ciebie nie dociera. Koncentrujesz się tylko na tym co zjeść, a raczej czego nie zjeść. Przechodzi Ci ochota na jedzenie i masz więcej anergii wtedy kiedy nie jesz. Nagroda jest spadek wagi, wystające kości. Co motywuje jeszcze bardziej i jesz jeszcze mniej. To straszne.Od miesiąca jeżdżę na terapię, już jest lepiej niż było,jem regularne posiłki, ale wciąż jest strach. strach, że wrócę do początkowej wagi. Ciągłe myślenie o tym co zjem na śniadanie lub jakiś inny posiłek, unikanie spotykania ze znajomymi, żeby na takich wyjściach nic nie jeść. Koszmar. Nie chcę tego. Chcę być dawną sobą, niestety siedzi we mnie ''coś co mi na to nie pozwala. Czasami mam okropne dni: wyrzuty sumienia do czego dołącza płacz i nerwy.A czasami jest już naprawdę dobrze. Nie wiem co by było, gdyby pewnego dnia moi rodzice nie znaleźli mojego bloga ( starego), gdybym nie otworzyła się przed mamą. Z pewnością nie pisałabym już tu.W każdym bądź razie chcę z tym skończyć. Definitywnie i juz do końca. Myślę, że juz wykonałam kawał dobrej roboty- zaczęłam jeść. Teraz powoli przekonuję się do innych produktów. Jest coraz lepiej...
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że człowiek czuje się samotny. Jesteś po prostu sam. Nikt Cię nie zrozumie, bo nie wie jakie to ciężkie( tu liczę na wasze wsparcie). Nie mogę określić czy mam prawdziwych przyjaciół. Jest X z którą w to weszłam. Zaczęłyśmy wspólne odchudzanie, które polegało na rywalizacji. A jedynym naszym marzeniem było zostanie aną. Głupie, ale prawdziwe. X z tym skończyła, a mnie wciągnęło to do końca. Mimo to nie rozwaliła się nasza przyjaźń. Jestesmy dalej razem, tylko, zę ona nie wie, że jestem na samym dnie, myśli , że z tym skończyłam. Oczekuje ode mnie tego bym była weosoła tryskająca życiem, obżerała się z nią czekoladą, była pełna energii nastolatką. Jest mi tak ciężko, ale marzę o tym. Interesuję się modą, więc może dlatego jest mi tak ciężko? wyidealizowane sylwetki modelek, na których wszystko wygląda idealnie...
Wiem jedno. Mam już dość siedzenia do końca wakacji( tak jak do tej pory) sama w domu. Chcę robić coś pożytecznego, żyć i oddychać pełną piersią. Wiem, że ten blog mi w tym pomoże. Oderwać się od tego co było.
W razie jakichkolwiek pytań- proszę bardzo;D
  • awatar ramtamtam . ♥: powodzenia słonko : * trzymam kciuki i obserwuję ^ ^
  • awatar Celine.De: przyznam że marzyłam by opaść w anoreksje, niestety, czy raczej na szczeście mi się nie udało... Za to popadałam w coraz cięższą depresję, więc też mam coś z czym walczę, najgorsze że wszyscy uważają że mam takie wspaniałe życie i zero problemów...tylko tu mogę być sobą..... No dobra rozpisała się o sobie...;/ ;p Życzę Ci powodzenia :*
  • awatar Gość: powodzenia i nie poddawaj się :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›